Adam Paweł Olechowski - Społeczności lokalne we współczesnej wojnie hybrydowej - artykuł został wydany na łamach czasopisma „Bezpieczeństwo Lokalne – wybrane aspekty”, Jagielloński Instytut Wydawniczy Toruń 2020.

Wstęp

            Każda wojna, w którą uwikłane zostało jakieś państwo w mniejszym lub większym stopniu dotykała zamieszkujące je społeczności lokalne. Działania wojenne nie musiały się przy tym toczyć bezpośrednio na zamieszkałych przez daną społeczność terenach. Ginący w toczonych na „obcej ziemi” wojnach najeźdźczych żołnierze byli członkami (ojcami, synami, braćmi) jakiejś żyjącej nieraz dosyć daleko od teatru działań wojennych lokalnej społeczności. W przypadku długotrwałych wojen lokalne społeczności ponosiły wszelkie ciężary związane z wojennymi niedoborami i reglamentacją dóbr. Wraz z rozwojem środków walki, m.in. lotnictwa i artylerii rakietowej, wzrosła także podatność lokalnych społeczności, szczególnie tych zamieszkujących ważne strategicznie regiony przemysłowe, na bezpośrednie, niszczycielskie uderzenia przeciwnika. We wszystkich tych przypadkach wojna była z reguły narzucana lokalnej społeczności z zewnątrz. Współcześnie rośnie jednak prawdopodobieństwo, iż wojna, i to nie tylko domowa, lecz także międzypaństwowa, może być wygenerowana w łonie lokalnej społeczności[1]. Przykładem mogą być chociażby konflikty na Ukrainie (Donbas, Ługańsk), Kaukazie (Górski Karabach) czy Syrii. Do rozszerzenia się lokalnego konfliktu nie tylko na cały kraj, lecz również i inne państwa przyczynić się może, m.in. wykorzystanie przez walczące strony Internetu, w tym przede wszystkim serwisów internetowych i społecznościowych, takich jak np. Twitter, Facebook czy YouTube[2].   

Napięcia i konflikty w łonie lokalnych społeczności

            Nie ma chyba na świecie lokalnej społeczności, która byłaby wolna od wewnętrznych napięć i konfliktów. Napięcia i konflikty są bowiem immanentną cechą każdej grupy społecznej. Ich źródłem jest przeważnie podzielane przez jakąś część jej członków, nieraz tylko subiektywne, poczucie krzywdy i dyskryminacji przy podziale dóbr lub w dostępie do władzy. W określonych sytuacjach, takich jak np. atrofia autorytetu władzy czy drastyczne pogorszenie się warunków życia te nie zawsze ujawniane lub czasowo przygasłe konflikty wybuchają z dużą mocą prowadząc nieraz do krwawych i wyniszczających walk wewnątrz danej społeczności. Przykładem mogą być chociażby konflikty do jakich doszło w latach dziewięćdziesiątych XX wieku na Kaukazie i w byłej Jugosławii. Dodatkowo rozwój konfliktów stymulują takie czynniki jak, m.in. występujące w danej grupie dotyczące przeciwnika negatywne stereotypy oraz spór o identyfikujące skonfliktowane grupy symbole. Manipulowanie tymi symbolami lub manifestowanie przy ich pomocy swoich uczuć często prowadzi do otwartych starć[3]. W mikroskali mogą to być, np. starcia pseudokibiców piłkarskich demonstracyjnie manifestujących barwy swoich klubów, w większej zaś waśnie na tle ideologicznym, narodowym czy religijnym. Szczególnie zagrożone konfliktami są więc społeczeństwa wielokulturowe, w skład których wchodzą ludzie praktykujący najróżniejsze obyczaje i wyznający sprzeczne wartości[4].  

            Można by uznać, iż jednolitej narodowo i religijnie Polsce nie grożą żadne konflikty etniczne i religijne. Dokładna analiza zachodzących obecnie w naszym kraju procesów społecznych i politycznych nie pozwala jednak całkowicie wykluczyć tego zagrożenia. Nie chodzi przy tym tylko o napływ do Polski imigrantów z innych, nieraz bardzo od nas odległych rasowo, kulturowo i religijnie państw świata. Sporo, sięgających nawet zamierzchłej przeszłości napięć i wzajemnych urazów istnieje także pomiędzy Polakami a zamieszkującymi nasz kraj mniejszościami narodowymi – Białorusinami, Czechami, Litwinami, Niemcami, Ormianami, Rosjanami, Słowakami, Ukraińcami, Żydami oraz uznanymi za mniejszość etniczną Romami[5]. Te czasami już wygasłe konflikty mogą wybuchnąć z nową siłą w sytuacjach kryzysowych, tzn. wtedy gdy zarówno w kraju jak i na arenie międzynarodowej dochodzi do splotu gwałtownych zdarzeń, powodujących wzrastający wpływ sił destabilizujących równowagę w społeczeństwie, braki w zaopatrzeniu i trudności w normalnym funkcjonowaniu ludności, wywołujący napięcia i niepewność i prowadzących do niekontrolowanego rozwoju wydarzeń z użyciem przemocy włącznie[6]. Ich roznieceniu sprzyjać mogą także decyzje i działania nieświadomych lokalnych uwarunkowań urzędników państwowych, a także cyniczna gra polityczna lokalnych lub ogólnokrajowych polityków. Obliczona na zyskanie poparcia lokalnych społeczności gra polityczna może przyczynić się również do rozbudzenia lub sztucznego kreowania postaw nacjonalistycznych i separatystycznych nie tylko wśród zamieszkujących na danym obszarze grup narodowych lub etnicznych, lecz również grup etnograficznych, takich jak np. Kaszubi, Mazurzy, Pomorzanie czy Ślązacy[7]. Możliwość taka sygnalizowana była, np. w opublikowanym w roku 2000 raporcie Urzędu Ochrony Państwa dotyczącym zagrożeń dla bezpieczeństwa Polski w roku 1999[8]. 

W przypadku uwikłania się naszego kraju w konflikt międzynarodowy wybuch waśni pomiędzy Polakami a zamieszkującymi Polskę mniejszościami narodowymi lub etnicznymi może być wynikiem prowadzonych przez wroga działań niekonwencjonalnych, do których zalicza się m.in. działania partyzanckie i wywrotowe, dywersję, w tym także ideologiczną oraz sabotaż[9]. Działania niekonwencjonalne są jednym z ważniejszych elementów współczesnej wojny hybrydowej[10]. Ich celem jest znaczne osłabienie potencjału politycznego, ekonomicznego, militarnego i moralnego przeciwnika. Jak zauważył to dwudziestowieczny, rosyjski, emigracyjny teoretyk sztuki wojennej, Jewgienij Messner, na różnych obszarach teatru współczesnej wojny irredenta, działania partyzanckie i dywersyjne mogą wywołać anarchię i zamieszanie, a wszystkie one razem wzięte prowadzą do niemożliwej do zahamowania walki politycznych fanatyków oszalałych w swej rządzy mordu i zniszczenia[11].

Przyczyną napięć i konfliktów może być pojawienie się na zamieszkanym przez daną społeczność obcokrajowców. Chodzi przede wszystkim o osiedlających się na krótszy lub dłuższy czas imigrantów, chociaż i zwykli, przybywający tylko z krótką wizytą turyści też mogą przyczynić się do powstania sytuacji konfliktowej nawet na międzynarodową skalę. Historycznym przykładem może być chociażby pojawienie się na Słowacji pod koniec roku 1938 i na początku roku 1939 znacznej liczby niemieckich turystów. Turystami tymi byli funkcjonariusze służb specjalnych III Rzeszy, którzy czynnie wsparli słowackich separatystów organizując zamachy terrorystyczne i wzniecając zamieszki uliczne[12]. Także i teraz nie wszyscy turyści przyjeżdżają do innego kraju odpoczywać i zwiedzać. Dowodem mogą być chociażby udaremnione przez polską Straż Graniczną próby wjazdu na terytorium naszego kraju w przededniu odbywającego się w Warszawie z okazji 100 lecia odzyskania przez Polskę niepodległości Marszu Niepodległości (11.11.2018 r.) zagranicznych grup neofaszystowskich[13].

  W przypadku migrantów ich konflikt z lokalną społecznością może mieć różnorakie, nieraz bardzo złożone przyczyny. Napływ do Europy imigrantów z Afryki, Bliskiego Wschodu i Azji sprawił, iż w dyskursie publicznym mówi się praktycznie tylko o religijnych i kulturowych przyczynach ich konfliktu z lokalnymi społecznościami. Konflikty wybuchnąć jednak mogą z powodów ekonomicznych lub społecznych. Różnice kulturowe czy religijne będą w tym przypadku jedynie pretekstem albo usprawiedliwieniem agresji. Katalizatorami tych konfliktów mogą być także nieprzemyślane działania władz, celowa, oparta o zarządzanie przez konflikt gra polityczna, czy, tak jak we wszystkich konfliktach, stereotypy i uprzedzenia. Wydaje się, iż to właśnie negatywne stereotypy narodowe i uprzedzenia, a także czynniki ekonomiczne oraz działania niektórych polityków mogą być przyczyną niechęci żywionej przez część społeczeństwa polskiego do pracujących w naszym kraju Ukraińców[14].                         

Imigranci mogą wchodzić w konflikt nie tylko z miejscową społecznością, lecz również z innymi, obcymi im rasowo, narodowo, kulturowo lub religijnie imigrantami. Jako przykład można podać starcia między Kurdami i Turkami do jakich dochodziło w ostatnich latach w Niemczech, Szwecji i Szwajcarii[15]. W Polsce na szczęście sytuacja pod tym względem nie przedstawia się aż tak dramatycznie, chociaż i u nas dochodziło już do drobnych konfliktów pomiędzy przybyłymi do naszego kraju różnymi grupami narodowymi. Między innymi pod koniec roku 2012 w białostockim ośrodku dla cudzoziemców grupka Czeczenów pobiła kilku Wietnamczyków i polskiego pogranicznika. Jak ustalił sąd przyczyną zajścia były różnice narodowościowe, kulturowe i religijne[16].

 

Przestępczość jak czynnik destabilizujący lokalne społeczności i oręż we współczesnej wojnie hybrydowej

Z migracją wiąże się także takie niebezpieczne zjawisko społeczne jakim jest przestępczość. Za zależne od procesu migracji uznaje się takie jej formy jak handel ludźmi, czerpanie korzyści z nierządu oraz organizacja przerzutu przez granicę dużych grup ludzi[17]. Dla lokalnych społeczności destabilizującym i konfliktogennym może być przede wszystkim pojawienie się na zamieszkałym przez nie terenie przedstawicieli zorganizowanych, zagranicznych grup przestępczych. W tym przypadku spektrum zagrożeń może być stosunkowo szerokie – od nielegalnego importu odpadów, handlu narkotykami, poprzez korupcję aż do krwawej walki o wpływy z lokalnymi strukturami przestępczymi i terroryzmu kryminalnego.
            W przypadku przestępczości, zarówno tej „importowanej” jak i endogennej, istotnym jest fakt, iż , iż to groźne zjawisko społeczne, szczególnie zaś takie jego formy jak grabieże i masowe gwałty, zostało uznane przez wspomnianego już rosyjskiego teoretyka sztuki wojennej, J. Messnera, za oręż przyszłej wojny chaosu[18]. Podobnego zdania są także współcześni teoretycy sztuki wojennej, którzy mówią o zacieraniu się granic między pokojem a wojną, działaniami konwencjonalnymi i niekonwencjonalnymi, a także czynami legalnymi i przestępczymi[19].    

We współczesnej wojnie hybrydowej do destabilizacji lokalnej społeczności i jej uwikłania w szerszy, ogólnokrajowy, a nawet międzynarodowy konflikt przyczynić się mogą także i inne niż oparte o przemoc działania przestępcze. Chodzi przede wszystkim o przestępczość gospodarczą, w tym o tzw. „przestępczość białych kołnierzyków”, tj. oszustwa kapitałowe, skarbowe i ubezpieczeniowe, wyłudzanie kredytów i dotacji, oraz pranie brudnych pieniędzy[20]. Tego typu działania doprowadzić mogą nie tylko do pogorszenia sytuacji ekonomicznej lokalnej społeczności, lecz także do utraty zaufania do instytucji publicznych i  osób sprawujących władzę.          

Do atrofii autorytetu władzy oraz spadku zaufania do instytucji publicznych przyczynić się może także zjawisko korupcji. Najogólniej korupcję można zdefiniować jako niezgodne z prawem wykorzystywanie swoich możliwości publicznych, tj. decyzyjnych, kompetencyjnych, związanych z dystrybucją dóbr lub przywilejów, do realizacji prywatnych interesów[21]. Raz zainicjowana może ona w postępie wykładniczym osłabić spójność państwa, a nawet przyczynić się do jego upadku[22].  Dowodem na to są tzw. „państwa upadłe”. Według byłego Sekretarza Generalnego ONZ, Butrosa Butrosa Ghalego, cechą charakterystyczną takich państw jest upadek instytucji państwowych, w szczególności policji i wymiaru sprawiedliwości, co powoduje paraliż władzy oraz upadek prawa i porządku publicznego – bandytyzm i ogólny chaos[23]. Ciekawym jest fakt, iż już w starożytności dostrzegano związane z korupcją zagrożenia. Zalecenia dotyczące werbowania jako agentów skorumpowanych urzędników z aparatu władzy przeciwnika i późniejszego wykorzystania ich nie tylko w celu pozyskiwania informacji, lecz również dla destabilizacji atakowanego kraju zawarte zostały, m.in. w napisanym przez starożytnego, chińskiego stratega, Sun Tzu, traktacie Sztuka wojny[24].

    

Wojna ekonomiczna 

            W rozważaniach na temat zagrożeń jakie dla lokalnych społeczności stwarza współczesna wojna hybrydowa, ważnym jest stwierdzenie, iż międzynarodowa przestępczość gospodarcza, w tym, m.in. związana z fałszowaniem pieniędzy jest uznawana przez specjalistów z zakresu bezpieczeństwa za niekonwencjonalne narzędzie wojny ekonomicznej[25]. Zgodnie zaś ze słownikiem BBN, działania na płaszczyźnie ekonomicznej (wojna ekonomiczna) są integralną częścią wojny hybrydowej[26]. Wojnę ekonomiczną można zdefiniować jako wzajemne, wrogie oddziaływanie państw, którego celem jest strefa gospodarcza przeciwnika[27]. Chociaż nie wymaga ona od przeciętnego człowieka bezpośredniego zaangażowania i stosowania przemocy wobec przeciwnika, to jednak staje się on, często zupełnie nieświadomie, jej częścią[28]. Zarówno pojedynczy człowiek jak i całe społeczności stają się też głównymi ofiarami tej wojny. W jej wyniku mogą one bowiem mieć znacznie utrudniony dostęp do niezbędnych dla życia towarów, takich jak np. leki czy żywność, utracić pracę, a nawet oszczędności całego życia, które mogą zostać przejęte przez wrogie państwo. Takiemu wrogiemu przejęciu oszczędności sprzyja uzależnienie sektora finansowego (sektor bankowy i sektor funduszy emerytalnych) od obcego państwa[29]. Nie bez znaczenia jest również fakt, iż wojna ekonomiczna ma także negatywny wpływ na nastroje społeczne, a także może przyczynić się do spadku zaufania do władz państwowych i własnego sektora finansowego.        

 

Wojna informacyjna

            Wpływ na nastroje społeczne, a także podkopanie zaufania do władz, instytucji i autorytetów społecznych jest głównym celem kolejnej z form współczesnej wojny hybrydowej jaką jest wojna informacyjna. Istnieje wiele różnych definicji wojny informacyjnej, jednak najpełniej jej istotę oddaje definicja podana przez rosyjskich specjalistów z dziedziny walki informacyjnej. Zgodnie z nią wojną informacyjną określa się kompleks przedsięwzięć i operacji prowadzonych zarówno przez siły zbrojne jak i inne organizacje państwowe i niepaństwowe, ukierunkowanych na zapewnienie przewagi informacyjnej nad przeciwnikiem i zadanie mu materialnych, ideologicznych lub innych strat[30]. Ważnym jest, iż wszelkie przedsięwzięcia i operacje wojny informacyjnej skierowane są nie tylko przeciwko systemom informacyjnym i informatycznym przeciwnika, lecz również samej treści dostępnej mu informacji[31]. Z tego też względu jednym z ważniejszych przedsięwzięć tej wojny jest dezinformacja rozumiana jako prowadzone w sposób fachowy i systematyczny wprowadzanie przeciwnika w błąd[32].  W przypadku dezinformacji nie chodzi jednak o zwykłe okłamanie przeciwnika, lecz o takie manipulowanie informacją, m.in. jej zniekształcenie, zestawienie z innymi informacjami lub zatajenie, aby w wyniku tej manipulacji wyrobił on sobie pożądany przez nas pogląd na zachodzące wydarzenia i podjął zgodną z nim i korzystną dla nas decyzję. Wojna polega bowiem, jak już w starożytności zauważył to chiński strateg Sun Tzu, na stwarzaniu złudzeń i wprowadzaniu wroga w błąd[33]. Rezultatem takiej, prowadzonej w sposób ciągły i przemyślany dezinformacji jest zaś to, iż bardzo trudno jest określić kto za co wojuje oraz co jest prawdą, a co fałszem[34]. Eksperci z zakresu bezpieczeństwa wskazują więc, iż przyszłe wojny wygrywać się będzie nie siłą fizyczną, ale właśnie dzięki manipulowaniu informacjami[35].

            Współcześnie silnym narzędziem służącym rozpowszechnianiu dezinformacji jest Intrnet. W szczególności dotyczy to popularnych, internetowych serwisów społecznościowych, takich jak, np. Facebook czy Twitter. Skala ich powszechności oraz co się z tym wiąże mnogość rozpowszechnianych za ich pomocą informacji, zarówno tych prawdziwych jak i fałszywych, sprawiła, iż można już mówić o tworzeniu przez nie nowej rzeczywistości, w której wirtualny konflikt postrzegany jest przez odbiorców jako prawdziwy[36]. Zdarzyć się może również i tak, iż dzięki mediom społecznościowym ulegnie on swego rodzaju wzmocnieniu i przerodzi się w konflikt rzeczywisty[37]. Dzieje się tak dlatego, iż jak ustalili to naukowcy najszybciej rozchodzącą się w mediach społecznościowych emocją jest gniew[38]. Podane w mediach społecznościowych szczególnie drastyczne informacje z miejsca konfliktu mogą być przy tym odbierane jako autentyczne relacje bezpośredniego uczestnika wydarzeń. W rzeczywistości będą zaś one dziełem profesjonalnych propagandystów, którzy w dodatku mogą znajdować się z dala od toczących się walk. Media społecznościowe są bowiem wykorzystywane przez podległe państwom lub strukturom pozapaństwowym, w tym, m.in. organizacjom terrorystycznym, służby specjalne i informacyjne do prowadzenia operacji informacyjnych. Przykładem mogą być działania informacyjne Państwa Islamskiego (PI)[39]. Według wyliczeń analityków terroryzmu w roku 2016 posiadało ono bowiem około pięćdziesięciu rożnych węzłów sieci społecznościowych, z których każde wycelowane było w inny obszar i przeznaczone dla różnych odbiorców[40].   

            Media społecznościowe mają także zdolność kreowania nowych, wirtualnych społeczności, które mogą jednoczyć nie tylko osoby zamieszkałe w różnych regionach kraju, lecz również daleko poza jego granicami. Z uwagi na różne tożsamości takich grup oraz wyznawane przez nie wartości może się więc zdarzyć, iż taka wirtualna społeczność wejdzie w konflikt z tradycyjną, hołdującą innym wartościom, lokalną społecznością. Konflikt ten może w dodatku przybrać brutalne formy, gdyż jak dowodzą tego przypadki Państwa Islamskiego oraz ruchów neonazistowskich owe wirtualne społeczności bardzo szybko się radykalizują.  

            W publicystyce z mediami społecznościowymi wiąże się ostatnimi laty termin fake news. Pod pojęciem tym kryje się jednak najzwyklejsza dezinformacja[41]. Przekazywaniu fake newsów służyć mogą jednak nie tylko media społecznościowe. Rozpowszechniane są one także i przez tradycyjne media, tj. prasę, radio, telewizję i film. Z tymi, tradycyjnymi mediami utożsamiane jest często pojęcie propagandy. W tym zestawieniu propagandę można zdefiniować jako proces kontroli przepływu informacji, kierowania opinią publiczną i manipulowania wzorami zachowań[42]. Jako instrument służący kształtowaniu i manipulowaniu opinią publiczną propaganda nie jest wolna od dezinformacji. Szczególnie tyczy się to takich jej rodzajów jak propaganda szara (nieznane dla odbiorcy źródło pochodzenia) i czarna (zafałszowane źródło pochodzenia). Bez względu na stopień zafałszowania za najskuteczniejszą uznaje się tą propagandę, która …w niczym nie przypomina propagandy. Umiejętnie prowadzona propaganda uznawana jest za skuteczny oręż zarówno w ofensywnej jak i defensywnej wojnie informacyjnej. Prowadzi się ją też nie tylko podczas wojny, lecz również w czasie pokoju. Adresowana może być ona przy tym zarówno do szerokich audytoriów jak i małych grup. To właśnie dzięki niej można rozpalić w lokalnych społecznościach dawne waśnie, podkopać ich zaufanie do centralnych lub lokalnych władz, a także rozbudzić dążenia secesjonistyczne.         

            Dezinformacja i propaganda nie są jedynymi przedsięwzięciami współczesnej wojny informacyjnej z jakimi przyjdzie się zetknąć lokalnym społecznościom. W dobie powszechnej komputeryzacji poważnym problemem stają się cyberzagrożenia. Przede wszystkim chodzi o cyberataki na infrastrukturę krytyczną, tj. systemy telekomunikacyjne, energetyczne, bankowości i finansów, dostaw wody, transportu, służb ratowniczych oraz władz państwowych. Zagrożenia te potęguje fakt, iż poważne cyberataki można zaplanować bez widocznych przygotowań logistycznych i w ciągu kilku minut przeprowadzić w sposób niewidoczny, nie ujawniając ani agresora ani jego położenia[43]. Agresorem może być nie tylko państwo, lecz także organizacja pozapaństwowa lub nawet osoba prywatna. Jednak to nadal państwa dysponują największym potencjałem ludzkim, materialnym i organizacyjnym umożliwiającym przeprowadzenie najbardziej niszczycielskich i zmasowanych ataków cybernetycznych. Przykładem może być rozpracowana przez holenderski wywiad, podległa rosyjskim służbom specjalnym grupa hakerska Cozy Bear, która od roku 2010 przeprowadziła wiele zmasowanych ataków wymierzonych w rządy obcych państw oraz światowe koncerny energetyczne i telekomunikacyjne[44].     

 

Przeciwdziałanie zagrożeniom wojny hybrydowej  

            Wielość i różnorodność zagrożeń jakie niesie dla lokalnych społeczności wojna hybrydowa zmusza do postawienia pytania czy lokalna społeczność będzie w stanie obronić się przed nimi? Odpowiedź jest twierdząca. Wszystko zależy jednak od wielu złożonych czynników i wymaga kompleksowego podejścia do tego problemu. Przede wszystkim do obrony przed zagrożeniami wojny hybrydowej muszą być wykorzystane wszystkie zasoby materialno – ekonomiczne, społeczne i kulturowe jakimi dysponuje dana społeczność. Szczególnego znaczenia nabierają w tym układzie dwa powiązane ze sobą czynniki – społeczny i kulturowy. Chodzi, m.in. o więzi społeczne, czyli o relacje instytucjonalne i osobowe w grupie ludzi pozwalające zachować ich trwałość. Istotnym elementem tych więzi są wspólne wartości kulturowe. To waśnie akceptacja i realizacja wspólnych wartości w sposób istotny wpływa na trwałość danej społeczności[45]. Nie bez powodu we współczesnej wojnie hybrydowej atakuje się właśnie spajające grupę wartości. Rozbite i zatomizowane społeczeństwo jest bowiem łatwiejsze do pokonania niż te, które scalają silne więzi społeczne.

            Niestety we współczesnym, turbulentnym świecie przy dynamicznie rozwijających się środkach komunikacji społecznej tworzenie takich więzi może być trudne. Przede wszystkim w dobie Internetu i tworzenia się społeczeństwa sieciowego lokalność zaczyna tracić na znaczeniu jako podstawa kluczowych więzi społecznych[46]. Rzecz więc w tym aby w sposób umiejętny utrzymać ową lokalność dostosowując ją do wymogów współczesnego świata, m.in. poprzez urzutowanie jej w cyberprzestrzeni. Takie urzutowanie sprawić może, iż rozproszeni po świecie dawni członkowie danej społeczności nawiążą z nią powtórne więzi. Dzięki sieci lokalna społeczność pozyskać może także nowych, wirtualnych członków i sympatyków w odległych od niej geograficznie regionach. W przypadku złożonych ataków wojny hybrydowej tacy rozproszeni po świecie wirtualni członkowie i sympatycy mogą okazać się bardzo przydatni. Chodzi przy tym nie tylko o kształtowanie przez nich opinii publicznej i rozpowszechnianie korzystnej narracji, lecz również o całkiem wymierną pomoc materialną i wsparcie polityczne.   

            Drugim ważnym elementem mogącym zapewnić lokalnym społecznościom względne bezpieczeństwo we współczesnej wojnie hybrydowej jest prawo. Chodzi przede wszystkim o specyficzny rodzaj aktów prawa powszechnie obowiązującego jakim są akty prawa miejscowego. Akty tego prawa są źródłami powszechnie obowiązującego prawa, których zakres terytorialnego obowiązywania ogranicza się do obszaru, na jakim działają organy danego szczebla i rodzaju, tj. organy samorządu terytorialnego i terenowe organy administracji rządowej[47].

Szczególne znaczenie dla bezpieczeństwa objętej działaniem prawa miejscowego społeczności lokalnej mają przepisy porządkowe. W przepisach tych przedmiotem normowania są wyłącznie stosunki społeczne o charakterze prawnie nieuregulowanym w innych aktach normatywnych[48]. Ochronie przepisami porządkowymi podlegają, w zależności od szczebla jednostki podziału terytorialnego, życie, zdrowie i spokój obywateli, a także bezpieczeństwo publiczne i środowisko naturalne[49]. Ważne są jednak również dopasowujące zasady funkcjonowania organów do lokalnych potrzeb i możliwości akty prawa miejscowego o charakterze ustrojowo – organizacyjnym i regulujące konkretne aspekty działania samorządu terytorialnego i terenowej administracji rządowej akty prawa miejscowego o charakterze wykonawczym. Pamiętać jednak należy, iż żadne, nawet najdoskonalsze prawo nie zapewni bezpieczeństwa jeżeli nie będzie ono przestrzegane i egzekwowane.

Z przestrzeganiem prawa ściśle związane są pojęcia świadomości prawnej i kultury prawnej. Jeżeli chodzi o świadomość prawną to w jej kształtowaniu dużą rolę odgrywa edukacja prawna społeczeństwa. Dużą rolę w kształtowaniu właściwych postaw wobec prawa odgrywają także autorytety społeczne. Dlatego też ważnym dla bezpieczeństwa lokalnych społeczności będzie wzmocnienie tradycyjnych dla nich autorytetów społecznych, takich jak, m.in. nauczyciele, księża, czy cieszący się szacunkiem działacze społeczni lub polityczni. Będzie to trudne, gdyż jak zauważył to  J. Messner we współczesnej wojnie autorytety moralne będą atakowane przez, tzw. „autorytety amoralne”[50].       

            J. Messner wskazał jeszcze jedną, istotną cechę przyszłej wojny. Według niego toczona ona będzie przede wszystkim przez siły nieregularne. Istotną siłą będzie w niej więc tzw. uzbrojony lud[51]. To, iż prognoza Messnera się ziszcza dowodzą chociażby konflikty na Ukrainie, Bliskim Wschodzie i w Afryce. Dlatego też istotną może okazać się kwestia uzbrojenia lokalnych społeczności. Nie chodzi jednak o bezmyślne rozdawanie broni, gdyż mogłoby to się okazać szkodliwe i niebezpieczne. Rzecz jest w umiejętnym budzeniu świadomości obronnej i propagowaniu wiedzy obronnej, w tym m.in. poprzez upowszechnianie sportów obronnych, np. strzelectwa. Pomoc w tego typu działaniach mogą okazać jednostki Wojsk Obrony Terytorialnej (WOT). Mają one to nawet zapisane w swoich zadaniach. Innym ważnym dla lokalnych społeczności zadaniem WOT w zakresie przeciwdziałania zagrożeniom wojny hybrydowej jest przeciwdziałanie oddziaływaniu propagandowemu potencjalnego przeciwnika[52]. Z tego też względu ważną jest kwestia współpracy lokalnych samorządów z jednostkami WOT.          

 Wnioski końcowe

            Ukazane spektrum zagrożeń jakie dla lokalnych społeczności niesie współczesna wojna hybrydowa aczkolwiek dosyć szerokie nie wyczerpuje jednak w pełni zagadnienia. Każda bowiem wojna ma swoją specyfikę i może wygenerować nowe, niespotykane dotąd zagrożenia. Zagrożeń tych w dodatku nie można przewidzieć. Nie oznacza to jednak, iż musimy biernie oczekiwać na rozwój wydarzeń. Wręcz przeciwnie! Należy podjąć wszelkie starania aby zabezpieczyć się przed możliwymi do określenia zagrożeniami. Wojna bowiem, jak mawiali już starożytni stratedzy, jest jak wejście w ogień i ci, którzy nie przywdziali odzieży ochronnej spłoną[53]. W przypadku lokalnej społeczności rolę owej odzieży ochronnej odgrywać będą świadomość i wiedza obronna jej członków, jej spoistość wewnętrzna, a także zaufanie do swoich liderów i władz, zarówno tych lokalnych jak i państwowych. Istotnym jest przy tym to, iż to właśnie na lokalnych liderach i władzach spoczywa obowiązek należytego przygotowania podległej im społeczności na odparcie związanych z wojną hybrydową zagrożeń. Oni też muszą być gotowi w porę przeciwdziałać lokalnym konfliktom, aby nie uległy one wzmocnieniu z zewnątrz i nie rozprzestrzeniły się na cały kraj.     

BIBLIOGRAFIA

POZYCJE DRUKOWANE

Monografie

1.     Altenhöner F., 2019, Człowiek, który rozpętał II wojnę światową Alfred Naujocks – fałszerz,morderca, terrorysta, Poznań.

2.     Baka Z., 1990, Wojna gospodarcza, Warszawa.

3.     Dembiński P., 2006, Korupcja jako symptom schorzenia systemu, w Korupcja, oblicza, uwarunkowania, przeciwdziałanie, red. Dylus A., Rudowski A., Zaborski M., Wrocław.

4.      Denning D. E., 2002, Wojna informacyjna i bezpieczeństwo informacji, Warszawa.

5.     Dobek – Ostrowska B., Fars J., Ociepka B., 1997, Teoria i praktyka propagandy, Wrocław.

6.     Duszczyk M., 2009, Procesy migracyjne a bezpieczeństwo wewnętrzne, w Bezpieczeństwo wewnętrzne państwa wybrane zagadnienia, red. Sulowski S., Brzeziński M., Warszawa.

7.     Dziewulska A., 2007, Sztuka rozwiązywania konfliktu zbrojnego, Warszawa.

8.     Freedman L., 2019, Przyszła wojna – wizja przyszłej wojny jak ją sobie wyobrażano dawniej? Jak widzimy ją dzisiaj?, Warszawa. 

9.     Księżopolski K. M., 2004, Ekonomiczne zagrożenia bezpieczeństwa państw metody i środki przeciwdziałania, Warszawa.

10.  Messner J. E., 2005, Miatież imia trietiej wsiemirnoj, w Rossijskij wojennyj sbornik, Moskwa. 

11.  Nowakowska – Krystman A., Zubrzycki W., Daniluk P., Mazur – Cieślik E., 2015, Terroryzm w ujęciu analiz strategicznych, Warszawa.

12.  Paździorek P., 2016, .Wojskowa myśl operacyjna w konfliktach zbrojnych przełomu XX i XXI wieku,  Toruń.

13.  Popow I.M., Hamzatow M.M., 2016, .Wojna buduscziego konceptualnyje osnowy
i prakticzeskije wywody
, Moskwa.

14.  Pospiszyl I., 2008, Patologie społeczne, Warszawa.

15.  Singer P.W., Brooking E. T., 2019, Nowy rodzaj wojny media społecznościowe jako broń, Kraków.

16.  Sun Tzu, 1994, Sztuka wojny, Warszawa.

17.  Urban A., 2009, Bezpieczeństwo społeczności lokalnych, Warszawa

18.  Volkoff V., 1991, Dezinformacja oręż wojny, Warszawa.

19.  Woroncowa L.W., Frołow D.B., 2006, Istoria i sowriemiennost’ informacionnogo protiwoborstwa, Moskwa.

20.  Zaleśny J., 2009, Rola prawa miejscowego w utrzymaniu porządku publicznego,
w Bezpieczeństwo wewnętrzne państwa wybrane zagadnienia, red. S. Sulowski,
M. Brzeziński, Warszawa.

 

Artykuły:

POZYCJE DRUKOWANE

 

1)    Bomba A., Kubisiak P.A., 2012, Wojna ekonomiczna i jej skutki społeczne, w Zeszyty Naukowe WSOWL, Nr 3(165)2012.  

2)    Gołębiewski J., 2001, Zarządzanie kryzysowe , Wiedza Obronna 1/2001.

3)    Izak K., 2018, Co po Islamskim Państwie Kalifatu? Stan obecny i kierunki rozwoju zagrożeń terrorystycznych, w Przegląd Bezpieczeństwa Wewnętrznego nr 19/18.

4)    Jaszczuk P., 2018, Cyberzagrożenia Rosjanie przyłapani na gorącym uczynku,
w Nowa Technika Wojskowa nr 11/2018. 

5)    Kuczyński M., 2017, Ocena hybrydowych zagrożeń granicy państwa w aspekcie wykorzystania Wojsk Obrony Terytorialnej, w Obronność Zeszyty Naukowe 2(22).

 

POZYCJE INTERNETOWE:

1)    PAP 2013, „Akt oskarżenia ws. bójki cudzoziemców w Białymstoku” https://bialystok.onet.pl/akt-oskarzenia-ws-bojki-cudzoziemcow-w-bialymstoku/hz6jd [dostęp: 15.06,2019].

2)    tvp.info 2018,Neofaszyści i banderowcy zatrzymani na granicy. Chcieli przyjechać na marsz, https://www.tvp.info/39911656/neofaszysci-i-banderowcy-zatrzymani-na-granicy-chcieli-przyjechac-na-marsz[dostęp. 14.06.2019].

3)    tvp.info 2018b. „Bitwa o lotnisko w Hanowerze. Wojna turecko – kurdyjska przeniosła się do Niemiec”. https://www.tvp.info/35713528/niemcy-starcia-miedzy-kurdami-i-turkami-na-lotnisku-w-hanowerze?fb_comment_id=1653093864727093_1653114911391655#! [dostęp: 15.06,2019] .

4)    Lipiński Ł.,2019. „Krótki przewodnik po fake newsach” www.press.pl/magazyn-press/artykul/55061,krotki-przewodnik-po-fake-newsach [dostęp: 19.06.2019].

5)    Krzysztofek 2019, www.computerworld.pl [dostęp: 19.06.2019].

6)    Magdziak W., 2019,  Przestępczość białych kołnierzyków – czym jest white collar crimes?, http://law2business.pl [dostęp: 21.06.2019].

7)    Fundacja Antyk 2019. „Raport Urzędu Ochrony Państwa dotyczący zagrożeń dla bezpieczeństwa państwa w aspekcie wewnętrznym i zewnętrznym oraz ujawnionych w tym zakresie przestępstw w 1999 roku” www.antyk.org.pl/ojczyzna/raport-uop.htm [dostęp: 12.06.2019].

8)    Rutkowska E., Na Ukraińców jesteśmy (raczej) otwarci. Najmniej tolerancyjni okazują się jednak najmłodsi, https://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/1402299,otwartosc-polakow-na-ukraincow-badanie.html [dostęp: 10.06.2019].

9)    Serwis Rzeczypospolitej Polskiej 2019., Charakterystyka mniejszości narodowych i etnicznych w Polsce na http://mniejszosci.narodowe.mswia.gov.pl [dostęp: 12.06.2019].

10) Wołejko P., 2009., Zimbabwe rok po wyborach. Wywiad Dyplomacji,

 https://www.salon24.pl/u/piotr-wolejko/113066,zimbabwe-rok-po-wyborach-wywiad-dyplomacji [dostęp: 17.06.2019].

 

Encyklopedie, słowniki, leksykony:

(Mini)słownik BBN 2019, s.v. wojna hybrydowa, www.bbn.gov.pl [dostęp: 12.06.2019].


[1] Teza, iż powstały w łonie lokalnej społeczności konflikt może rozprzestrzenić się także na inne państwa przyczyniając się do ich upadku nie jest nowa. Postawił ją w roku 1994 na podstawie obserwacji konfliktu w byłej Jugosławii amerykański dziennikarz i reporter wojenny Robert Kaplan. Patrz Freedman, 2019 str. 214

[2] Singer, Emerson Brooking 2019, str. 31-32.

[3] Dziewulska 2007, str. 66.

[4] Nowakowska – Krystman, Zubrzycki, Daniluk, Mazur, 2015, str. 96.

[5] Serwis Rzeczypospolitej Polskiej 2019.

[6] Gołębiewski 2001 str. 76.

[7] Pod pojęciem grupy etnograficznej należy rozumieć grupę wyróżnioną w badaniach etnograficznych na podstawie odrębnych, obiektywnych cech kulturowych, oraz niekiedy, świadomości odrębności i poczucia wspólnoty grupowej; może ona stanowić część grupy etnicznej lub występować na pograniczu. Patrz Encyklopedia PWN na encyklopedia.pwn.pl/haslo/grupa-etnograficzna;3908272.html [dostęp: 12.06.2019].

[8] Fundacja Antyk 2019. www.antyk.org.pl/ojczyzna/raport-uop.htm [dostęp: 12.06.2019].

[9] Paździorek 2016, str. 122.

[10] (Mini)słownik BBN 2019, s.v. wojna hybrydowa.

[11] Messner 2005,  str. 92.

[12] Altenhöner 2019, str. 82-83.

[13] tvp.info 2018a.

[14] Według przeprowadzonych przez Havas Media Group badań opinii publicznej sympatie do pracujących
w Polsce Ukraińców deklaruje 52% Polaków. Niechętnych im jest tylko 12%. Niechęć w stosunku do Ukraińców przejawiają gł. zamieszkujący małe miejscowości ludzie w wieku 18 – 24 lat, a więc ludzie zagrożeni bezrobociem i marginalizacją ekonomiczną. Patrz Rutkowska 2019.

[15] Do starć pomiędzy Kurdami a Turkami doszło, m.in. w styczniu 2018 roku na lotnisku w Hanowerze. W bijatyce w hali odlotów hanowerskiego lotniska uczestniczyło ok. dwustu osób. W tym samym okresie do starć kurdyjsko – tureckich doszło także w Lipsku i Kassel. Patrz tvp.info 2018b.

[16] PAP 2013.

[17] Duszczyk 2009, str. 355.

[18] Messner 2005, str. 153.

[19] Freedman, 2019, str. 379.

[20] Pojęciem przestępczość białych kołnierzyków  (ang. white collar crimes) określa się przestępstwa popełnianych przez osoby cieszące się wysoką pozycją społeczną. Najczęściej są to przestępstwa popełniane w ramach prowadzonej przez te osoby działalności gospodarczej, czy zawodowej. Tym co je odróżnia  od tzw. przestępczości pospolitej jest pozorowanie prowadzenia legalnej działalności i wysoki status społeczny sprawców. Przestępczość białych kołnierzyków zaliczana jest do kategorii przestępstw gospodarczych. Patrz Magdziak 2019.

[21] Pospiszyl 2008, str. 327.

[22] Dembiński 2006, str. 127.

[23] Wołejko 2009.

[24] Sun Tzu 1994 str. 141

[25] Bomba, Kubisiak 2012 str. 51. 

[26] (Mini)słownik BBN 2019, s.v. wojna hybrydowa.

[27] Baka 990, str. 34.

[28] Bomba, Kubisiak 2012, str. 57.

[29] Księżopolski 2004, str. 72.

[30] Woroncowa, Frołow 2006, str. 72.

[31] Denning 2002, str. 14.

[32] Volkoff 1991, str. 8.

[33] Sun Tzu 1994, str. 17.

[34] Popow, Hamzatow 2016, str. 29.

[35] Singer, Emerson Brooking 2019, str. 227.

[36] Singer, Emerson Brooking 2019, str. 24.

[37] Singer, Emerson Brooking 2019, str. 28.

[38] Singer, Emerson Brooking 2019, str.

[39] Państwo Islamskie to nieuznawana na arenie międzynarodowej salaficka organizacja terrorystyczna, która od czerwca 2014 r. funkcjonuje na terytorium Iraku i Syrii. Według wystawianych przez tą organizację dokumentów jego nazwa brzmi: Islamskie Państwo Kalifatu. Patrz Izak 2018, str. 58.

[40] Singer, Emerson Brooking 2019, str. 201.

[41] Lipiński 2019.

[42] Dobek – Ostrowska, Fars, Ociepka 1997, str. 11.

[43] Denning 2002, str. 85.

[44] Jaszczuk 2018, str.12.

[45] Urban 2009, str. 27.

[46] Krzysztofek 2019.

[47] Zaleśny 2009, str. 116.

[48] Zaleśny 2009, str. 123.

[49] Zaleśny 2009, str. 124.

[50] Messner 2005, str. 113.

[51] Messner 2005, str. 77.

[52] Kuczyński 2017, str. 106.

[53] Sun Tzu 1994, str. 29.

← Wróć do listy